Social Icons

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Czas na wyzwania!

    W Polsce coraz większą popularnością cieszą się "challenges" , czyli wprost tłumacząc z języka angielskiego "wyzwania". Uważam, że to naprawdę świetna sprawa. Warto testować siebie samego i przełamywać własne bariery. Sama w niektórych brałam udział. Niestety udało mi się dotrwać do końca tylko w dwóch próbach. Nadchodzi nowy rok i nowa okazja na sprawdzenie swojej wytrzymałości.                              

Przedstawię Wam kilka propozycji wyzwań na ten nowy rok 2015!










A Wy w jakim wyzwaniu weźmiecie udział? :)

piątek, 26 grudnia 2014

"Niech pada śnieg"

 Na wstępie chciałabym przeprosić za moją dłuuuuuuższą nieobecność. Niestety w trzeciej klasie gimnazjum nie ma zbyt wiele czasu na przyjemności. Jeszcze do tego dwa razy w tygodniu treningi...

 Koniec tłumaczenia się! Przygotowałam dla Was recenzję najnowszej książki "W śnieżna noc", którą otrzymałam na jednej z Wigilii, na których byłam (miałam w tym roku aż 5 kolacji wigilijnych).


  "W śnieżną noc" to zbiór trzech opowiadań, napisanych przez trzech - bardzo znanych wśród młodzieży - pisarzy. Każde z nich opowiada inną historię, ale wszystkie łączą bohaterowie, miejsce i liczne nawiązania do wątków, fabuł itd. 
   "To, co dla jednych jest obłędem, dla innych stanowi gwarancję zdrowia psychicznego."
Pierwsze opowiadanie spodobało mi się najbardziej. Krótka historia bardzo szalonej
i pozytywnej Jubilatki (<--to jest imię), której życie w jedną noc całkowicie wywraca się do góry nogami. Autorka bardzo zaskoczyła mnie pomysłowością i niecodziennym charakterem swoich postaci. Akcja była wartka i pełna niespodzianek. 
   Kolejną część książki zajmował "Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy" Johna Green'a. W sumie to był jedyny pisarz, z którego twórczością się wcześniej spotkałam i liczyłam na coś bardziej spektakularnego. Oczywiście humor jak zawsze na snobistycznym poziomie z nutką ironii i dużo dozą sarkazmu, ale chyba właśnie tym podbił miliony czytelniczych serc. Schemat dość standardowy i akcja chwilami się "toczyła" zamiast "jechać" (takie nawiązanie do fabuły). Podobało mi się, ale miałam nadzieję na coś lepszego.
   

    Na koniec dołożono historię bardzo egoistycznej i nieszczęśliwej nastolatki, która, po prostu użalała się nad sobą. Nie polubiłam zbytnio Addie. Mimo, że próbowała się zmienić i wziąć się w garść to nie przypadła mi do gustu. Jednak jej przyjaciółki wydawały się naprawdę sympatycznymi, ciekawymi postaciami. Perypetie nastolatki były dość oryginalną koncepcją. Rzadko kiedy pisarz tworzy postać, która jest "do bani" i stara się pokazać, że ona też może się zmienić. Tu chylę czoła autorce, bo mi osobiście nie chciałoby się tworzyć jako główną bohaterkę kogoś, kto nieszczególnie byłby przeze mnie lubiany.
   Teraz tylko krótko podsumuję. Plusem każdego opowiadania był pozytywny wydźwięk, barwny język i oryginalne pomysły oraz realni i różniący się od siebie bohaterowie. Natomiast można się przyczepić do niekiedy powolnego rozwoju wydarzeń jak na opowiadania oraz bardzo przewidywalnych zakończeń. Mimo wszystko trzeba sobie przed przeczytaniem uzmysłowić, że są to romanse i nie ma, co oczekiwać wielkich zwrotów akcji itp. W każdym razie bardzo serdecznie polecam na długie, mroźne wieczory do gorącego Latte ze Starbucks'a. ;)

Opinię znajdziecie także na lubimyczytac.pl (świetna stronka dla każdego czytelnika).
Moje konto: http://lubimyczytac.pl/profil/167717/okanii
A Wy co polecilibyście na zimowe nudy? ;)

wtorek, 7 października 2014

"Pierwsza miłość"

  Ten wpis nie dotyczy o popularnego, polskiego serialu, który z prawdziwą, pierwszą miłością ma nie wiele wspólnego. Chciałam napisać trochę o tym niezrozumiałym dla młodych ludzi  przeżyciu.

Pierwszą miłość można podzielić na:

*jednostronną, nieodwzajemnioną, nieszczęśliwą



*obustronną, odwzajemnioną, szczęśliwą (często do pewnego czasu).



Warto wystrzegać się tak zwanej miłości "od pierwszego wejrzenia", Nie jest to miłość, a jedynie zauroczenie lub zafascynowanie drugą osobą. Godzi się najpierw lepiej ją poznać, zanim zaangażujesz się w głębszą znajomość. Kontrola emocji jest podstawą zdrowej relacji. "Stalking" nigdy nie jest wskazany. Należałoby też zastanowić się, czy taki związek w ogóle będzie miał jakąś przyszłość, czy ta osoba będzie potrafiła Cię kochać tak, jak ty ją kochasz. Ten kto kocha mocniej ten bardziej cierpi.



Definicja miłości według mnie:
Miłość to współpraca. Współpraca jest kiedy dwoje ludzi dogaduje się i wzajemnie o siebie dba. Miłość powinna rozwijać, a nie ograniczać. Druga osoba nie powinna być obciążeniem, ale wsparciem i sumieniem.

Na koniec kilka filmów o miłości, które każdy powinien obejrzeć:
*"Gwiazd naszych wina" - polecam najpierw przeczytać książkę.
*"Szkoła uczuć"
*"Trzy metry nad niebiem"
*"Wciąż ją kocham"
*"Listy do Julii"
*"Kogel-mogel" - polski klasyk <3
*"Zróbmy sobie wnuka"
*"Pokojówka na Manhattanie"
*"Angus, stringi i przytulanki"
*"Poradnik pozytywnego myślenia"
*"Twój na zawsze"
*"Licencja na miłość"
*"Zakochana złośnica"
*"Titanic".



"Każda potwora znajdzie swego amatora"


poniedziałek, 22 września 2014

"Zły, źlejszy, najźlejszy - pro edukacyjne media"

  Tytuł ma na celu nieco sprowokować zagorzałych czytelników książek, zwolenników oświecenia oraz każdego odwiedzającego moją stronę do przeczytania tego, nie tyle edukacyjnego, co zapychającego czas i internet, postu.

  Jak każda nafaszerowana mediami i kłamstwami o życiu, przeciętna nastolatka oglądam seriale. Seriale głupie, głupsze i najgłupsze, bo rzadko zdarzają się jakieś mądre. Zazwyczaj, aby serial był zabawny musi być : głupek, przystojniak, brzydula, pięknisia, dziwak/dziwaczka, itp.
Oto 5 seriali, które sama obejrzałam i subiektywnie oceniłam:

1. "Zakochana złośnica." ("10 Things I Hate About You")
Film na podstawie komedii Szekspira "Poskromienie Złośnicy", ale bardzo przerobiony na współczesną rzeczywistość. Serial bardzo bawi komizmem sytuacyjnym, jak i słownym. Jednak w pewnym momencie została urwany, a pewne wątki bywają denerwujące. Ocena: 7/10 (Głównie dzięki fabule tak wysoka ocena.)



2."Jak poznałem waszą matkę" ("How I Meet Your Mother")
Jeden z najlepszych seriali Comedy Central! Cała seria polega na tym, że ojciec opowiada swoim nastoletnim dzieciom, w jaki sposób poznał ich matkę. Główny bohater nie jest szczególnie ciekawy, ale poboczni tworzą całą esencję tej komedii. Ocena: 8/10


3."Biblia" ("The Biblie")
Nie jest to przeciętna telenowela lub program rozrywkowy, ale oparty na Biblii mini serial. Dziesięć odcinków "Biblii" pokazuje dzieje Żydów od Adama po widzenie Jana. Może nie odwzorowuje on w stu procentach Słowa Bożego, ale myślę, że jest bliższy oryginałowi niż "Noe: wybrany przez Boga".
Ocena: 9/10


4. "Szkoła"
Polski serial dokumentalizowany, który w każdym odcinku opowiada o losach krakowskich licealistów i gimnazjalistów. Może gra aktorów jest niekiedy bardzo amatorska, ale ten serial jest bardzo życiowy. Wydaje się być głupi i bezwartościowy, ale nie warto tu być powierzchownym i doszukiwać się głębszych wartości. Ten serial jest prosty, aby trafiał do prostych ludzi. Szczerze powiedziawszy tak wygląda świat i nie ma co się oszukiwać. Ocena: 6/10



5. "Sherlock"
Na koniec zostawiłam moja "perełkę". Ciężko mi opisać ten serial, bo jest doskonały pod każdym względem: wspaniali aktorzy, piękna sceneria Londynu, ciekawe zagadki, zabawny i błyskotliwy scenariusz. Ocena: 10/10!



Zostawiam Was czytelnicy z tym pytaniem. Życzę ciekawego i barwnego tygodnia. :)

piątek, 19 września 2014

Jesienna chandra

  Czy zastanawialiście się czym jest depresja? Za pewne każdy choć trochę dotknął tego tematu. Jedni tylko ze słyszenia, a inni musieli się z nią zmagać. Depresja to choroba psychiczna, często mylona z ze złym samopoczuciem lub użalaniem się nad sobą. Jest ona związana z problemem złego stężenia hormonów w organizmie lub uszkodzonymi organami, odpowiedzialnymi za samopoczucie.

  Po krótkim, naukowym wstępie chciałam przejść do bardziej "prostych spraw". Nie dawno zauważyłam, jak łatwo jest w wieku dojrzewania balansować między emocjami, uczuciami, przekonaniami. Dzisiaj jesteś wielkim fanem dubstep'u, a jutro szalejesz na koncercie naśladowców Lady Pank. Dziś oddałabyś za darmo wszystkie różowe ubrania, a nazajutrz wykupujesz różowy top z uroczym króliczkiem. I tak o to dochodzimy do towarzyszącej na każdym kroku zmienności nastroju. Nie będę się tu rozwodzić lub narzekać na ekscentrycznych nastolatków, bo sama jestem w wieku dojrzewania i za pewne wiele się nie różnie od moich rówieśników. Raczej spróbuję dać parę rad, jak przeżyć jesienną chandrę. ;)

1. Dużo rozmawiaj. Nie ważne, czy ktoś chce słuchać. Ważne, aby Tobie zrobiło się ciut lżej.



2. Słuchaj ulubioną muzykę, ale lepiej unikaj wyciskaczy łez. Nie warto jeszcze bardziej się pogrążać. Nie jest to łatwe, ale czasem trzeba się trochę zmusić.



3. Myśl pozytywnie! Wiem, że jest to sztuką, którą nie każdy ceni, ale warto spróbować. Sama kiedyś byłam "realistką - pesymistką". Uważałam, że optymiści to osoby, które same siebie okłamują lub nie mają problemów. BZDURA! To ludzie, którzy patrzą na życie z innej perspektywy. "Szklanka jest do połowy pełna" - a przecież to stwierdzenie też jest prawdą. Od kiedy stałam się "optymistką - realistką" staram się cieszyć z małych rzeczy i problemy zastępować ich rozwiązywaniem.



4. Oderwij się od szarej rzeczywistości. Znajdź jakąś pasję. Wyjdź gdzieś. Uprawiaj sport. Nie "zamulaj" przy komputerze. Spędź aktywnie czas. Rozwijaj się. Pomagaj innym. Nie żyj tylko dla siebie samego i nie marnuj ani chwili!



5. Pokochaj swoje życie. Tej miłości może nauczyć Cię  Bóg, który pokochał Ciebie, za nim wydałeś z siebie pierwszy dźwięk. Jeśli chcesz poznać Ojca, który jest przy Tobie zawsze, to otwórz Biblię. Ona nie gryzie i nie jest przeznaczona tylko dla duchownych, ale dla prostych ludzi również." I owszem, miłością wieczną umiłowałem cię, dlategoć ustawicznie miłosierdzie pokazuję"
Czy wiesz kiedy dzieją się największe cuda? Kiedy otwierasz swoje serca dla prawdziwej miłości, która choć niezrozumiała dla ludzi, zawsze jest doskonała. Bóg to nie jest postać z obrazka. On jest tu i czeka,aż oddasz Mu swoje życie, tak jak Jezus oddał za Ciebie na Golgocie.




wtorek, 2 września 2014

List z Hogwartu


http://demotywatory.pl//uploads/201202/1330080329_by_HarryPotterFanka_600.jpg

  Tytuł może nieco zwiódł, ponieważ dzisiejszy wpis nie dotyczy Harrego Pottera, ale tematem przewodnim jest SZKOŁA . Postanowiłam podzielić się z Wami paroma ciekawostkami, radami, kawałami i różnymi innymi zagadnieniami, z którymi kojarzy mi się to "uwielbiane przez uczniów miejsce".


Parę rad, jak przeżyć 3 klasę gimnazjum (i nie tylko):

1.Po pierwsze zastanów się, ile jesteś w stanie z siebie dać. Nie powinieneś się obijać, ale także nie wykuwaj wszystkich przedmiotów. Skup się na tych, które będą Ci potrzebne w liceum. Za dużo nauki też może Ci zaszkodzić.

2.Obierz sobie pewien plan. Spontaniczna nauka i uczenie się na ostatnią chwilę nie każdemu wychodzi. Jeśli chcesz coś osiągnąć to musisz poświęcić trochę czasu na poszerzanie wiedzy.

3.Nie bądź lizusem, ale też nie kłóć się z nauczycielami. W ich myśleniu "oni mają zawsze rację". 

4.Trzymaj się z osobami, których towarzystwo jest Ci miłe. Po wakacjach często zachodzą różne zmiany w toku myślenia młodzieży. Nie dopasowuj się na siłę. Na pewno znajdzie się ktoś z kim się dogadasz, wciąż będąc sobą.

5.Nie stresuj się. Nauczyciele straszą testami, ale trochę przesadzają. Nie zdają sobie sprawy, że nie każdy ma mocne nerwy. Nie zapominaj, że dzięki systematyczności w nauce testy nie sprawią Ci większego problemu. Od Ciebie zależy, czy stanie się to źródłem Twojego stresu. ;)

6.Korzystaj także z wolnego czasu: spotykaj się ze znajomymi, uprawiaj sport, zabierz się za ćwiczenie gry na instrumencie lub zapisz się na jakieś kółko zainteresowań to złagodzi burzę emocji i sprawi, że będziesz aktywnie spędzał każdą chwilę.

 


Ciekawostki:

*Pierwsza szkoła powstała ok. 387 roku p.n.e. i była to Akademia Platona w Atenach (edukacja dla przyszłych filozofów).

* Ściąganie w szkole nie jest przestępstwem. Potępianie tego zjawiska zależy od uczelni i szkolnego regulaminu.

*Najlepiej "uczącymi się" krajami są państwa Azji Wschodniej.

 

Suchary ze szkolnej ławki:

Dyrektor szkoły przechodzi korytarzem obok klasy, z której słychać straszny wrzask. Wpada, łapie za rękaw najgłośniej wrzeszczącego, wyciąga go na korytarz i stawia w kącie. Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech młodzianów, którzy pytają:
- Czy możemy już iść do domu?
- A z jakiej racji?
- No... przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?

Jadą samochodem informatykmechanik
i chemik. Nagle staje im auto i mechanik powiada:
-Coś z silnikiem!
Chemik na to:
-Paliwo jest złej jakości
Informatyk:
-Wsiądźmy i wysiądźmy może to coś da...


Szkolna pani psycholog mówi do kobiety na wywiadówce:
- Pani syn ma kompleks Edypa.
- Kompleks, nie kompleks - ważne, żeby mamunię kochał!






sobota, 23 sierpnia 2014

"Z innej bajki" Jodi Picoult & Samantha van Leer

"Każdy zasługuje na szczęśliwe zakończenie..."

Znów przypadkiem natknęłam się na tytuł książki "Z innej bajki". Z tego względu, iż coraz mniej wierzę w przypadki postanowiłam wypożyczyć ją z okolicznej biblioteki. Zanim jednak się za ową powieść zabrałam przeczytałam wiele negatywnych (niestety one przeważają w internecie) opinii fanek Jodi Picoult. Mimo wszystko nie zraziłam się, w końcu to panie w nieco odmiennym wieku i guście niż mój. Powiem szczerze, że nie żałuję ani trochę.

Książka opowiada o losach piętnastoletniej Delilah, która ucieka się w świat książek. Pewnego dnia napotyka bajkę, od której nie potrafi oderwać myśli i wzroku. Kiedy otwiera ją po raz tysięczny na tej samej stronie słyszy głos głównego bohatera, Olivera. Buntownik pragnie uciec ze swojego dwumiarowego świata. Czy uda mu się to, czy jego plany pozostaną tylko wyuzdanymi marzeniami?
Pierwszy raz czytałam jedno z dzieł wielkiej Jodi Picoult. Jako nastolatka mogę powiedzieć, że jestem pod dużym wrażeniem. Wciągnęła mnie w swój baśniowy świat. Czułam, jakbym to ja była Delilah, a ona autorką baśni pt."Z innej bajki". Obrazki w książce są piękne, magiczne i idealnie narysowane oraz dopasowane do całej historii. Strasznie pobudzają wyobraźnię. Książkę przeczytałam od początku do końca z zapartym tchem. Aż mi się samej zamarzył ten niezwykły romans.
Moja ostateczna ocena to 9/10

Mały wstęp na początek...

Ja i Blog

  Po raz kolejny postanowiłam założyć bloga. Jego istnienie zależy jedynie od Was, czytelników. Moje wpisy będą dotyczyć różnych dziedzin życia, pewnych nowości, moich zainteresowań oraz zawierać moje skrobaniny. Chciałabym, abyście zostawiali po sobie komentarze, wpisy, a nawet udostępniali wybrane artykuły. Będzie to dla mnie wielkim wsparciem i motywacją do dalszego pisania. Wszelkie pytania proszę zadawać na email: okanii@wp.pl . Życzę miłego czytania. ;)


 
Blogger Templates