"Każdy zasługuje na szczęśliwe zakończenie..."
Znów przypadkiem natknęłam się na tytuł książki "Z innej bajki". Z tego względu, iż coraz mniej wierzę w przypadki postanowiłam wypożyczyć ją z okolicznej biblioteki. Zanim jednak się za ową powieść zabrałam przeczytałam wiele negatywnych (niestety one przeważają w internecie) opinii fanek Jodi Picoult. Mimo wszystko nie zraziłam się, w końcu to panie w nieco odmiennym wieku i guście niż mój. Powiem szczerze, że nie żałuję ani trochę.
Książka opowiada o losach piętnastoletniej Delilah, która ucieka się w świat książek. Pewnego dnia napotyka bajkę, od której nie potrafi oderwać myśli i wzroku. Kiedy otwiera ją po raz tysięczny na tej samej stronie słyszy głos głównego bohatera, Olivera. Buntownik pragnie uciec ze swojego dwumiarowego świata. Czy uda mu się to, czy jego plany pozostaną tylko wyuzdanymi marzeniami?
Pierwszy raz czytałam jedno z dzieł wielkiej Jodi Picoult. Jako nastolatka mogę powiedzieć, że jestem pod dużym wrażeniem. Wciągnęła mnie w swój baśniowy świat. Czułam, jakbym to ja była Delilah, a ona autorką baśni pt."Z innej bajki". Obrazki w książce są piękne, magiczne i idealnie narysowane oraz dopasowane do całej historii. Strasznie pobudzają wyobraźnię. Książkę przeczytałam od początku do końca z zapartym tchem. Aż mi się samej zamarzył ten niezwykły romans.
Pierwszy raz czytałam jedno z dzieł wielkiej Jodi Picoult. Jako nastolatka mogę powiedzieć, że jestem pod dużym wrażeniem. Wciągnęła mnie w swój baśniowy świat. Czułam, jakbym to ja była Delilah, a ona autorką baśni pt."Z innej bajki". Obrazki w książce są piękne, magiczne i idealnie narysowane oraz dopasowane do całej historii. Strasznie pobudzają wyobraźnię. Książkę przeczytałam od początku do końca z zapartym tchem. Aż mi się samej zamarzył ten niezwykły romans.
Moja ostateczna ocena to 9/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz