Wiem, że mogę tak produkować się w nieskończoność, a nie da to żadnego efektu. Może nawet ktoś przyzna mi rację. Ale czy to zmieni cokolwiek w jego życiu? Szczerze wątpię. Każdego dnia jesteśmy faszerowani taką dawką informacji, że już nawet nie zwracamy uwagi na to, czego słuchamy, co oglądamy czy czytamy. Nieważna jakość, ważna szybka konsumpcja...
Wygodna "Instantlove" nie istnieje. Kiedy ktoś próbuje ją przyspieszyć wtedy nabawia się przykrych przeżyć i wspomnień. Miłość to nie uczucie, to ciężka praca pełna radości i smutków, krzyków i łez szczęścia. Polega na dawaniu z siebie wszystkiego i nieoczekiwaniu niczego w zamian. "Najpierw liczysz się TY a potem ja". Egoizm musi zniknąć w czeluściach samotności.
"W miłości nie ma strachu, ponieważ doskonała miłość usuwa strach, gdyż strach drży przed karą; kto się więc boi nie jest doskonały w miłości" ~ parafraza I Listu Jana 4:18







