Tytuł może nieco zwiódł, ponieważ dzisiejszy wpis nie dotyczy Harrego Pottera, ale tematem przewodnim jest SZKOŁA . Postanowiłam podzielić się z Wami paroma ciekawostkami, radami, kawałami i różnymi innymi zagadnieniami, z którymi kojarzy mi się to "uwielbiane przez uczniów miejsce".
Parę rad, jak przeżyć 3 klasę gimnazjum (i nie tylko):
1.Po pierwsze zastanów się, ile jesteś w stanie z siebie dać. Nie powinieneś się obijać, ale także nie wykuwaj wszystkich przedmiotów. Skup się na tych, które będą Ci potrzebne w liceum. Za dużo nauki też może Ci zaszkodzić.
2.Obierz sobie pewien plan. Spontaniczna nauka i uczenie się na ostatnią chwilę nie każdemu wychodzi. Jeśli chcesz coś osiągnąć to musisz poświęcić trochę czasu na poszerzanie wiedzy.
3.Nie bądź lizusem, ale też nie kłóć się z nauczycielami. W ich myśleniu "oni mają zawsze rację".
4.Trzymaj się z osobami, których towarzystwo jest Ci miłe. Po wakacjach często zachodzą różne zmiany w toku myślenia młodzieży. Nie dopasowuj się na siłę. Na pewno znajdzie się ktoś z kim się dogadasz, wciąż będąc sobą.
5.Nie stresuj się. Nauczyciele straszą testami, ale trochę przesadzają. Nie zdają sobie sprawy, że nie każdy ma mocne nerwy. Nie zapominaj, że dzięki systematyczności w nauce testy nie sprawią Ci większego problemu. Od Ciebie zależy, czy stanie się to źródłem Twojego stresu. ;)
6.Korzystaj także z wolnego czasu: spotykaj się ze znajomymi, uprawiaj sport, zabierz się za ćwiczenie gry na instrumencie lub zapisz się na jakieś kółko zainteresowań to złagodzi burzę emocji i sprawi, że będziesz aktywnie spędzał każdą chwilę.
Ciekawostki:
*Pierwsza szkoła powstała ok. 387 roku p.n.e. i była to Akademia Platona w Atenach (edukacja dla przyszłych filozofów).
* Ściąganie w szkole nie jest przestępstwem. Potępianie tego zjawiska zależy od uczelni i szkolnego regulaminu.
*Najlepiej "uczącymi się" krajami są państwa Azji Wschodniej.
Suchary ze szkolnej ławki:
Dyrektor szkoły przechodzi korytarzem obok klasy, z której słychać straszny wrzask. Wpada, łapie za rękaw najgłośniej wrzeszczącego, wyciąga go na korytarz i stawia w kącie. Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech młodzianów, którzy pytają:
- Czy możemy już iść do domu?- A z jakiej racji?
- No... przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?
Jadą samochodem informatyk, mechanik
i chemik. Nagle staje im auto i mechanik powiada:
-Coś z silnikiem!
Chemik na to:
-Paliwo jest złej jakości
Informatyk:
-Wsiądźmy i wysiądźmy może to coś da...
i chemik. Nagle staje im auto i mechanik powiada:
-Coś z silnikiem!
Chemik na to:
-Paliwo jest złej jakości
Informatyk:
-Wsiądźmy i wysiądźmy może to coś da...
- Kompleks, nie kompleks - ważne, żeby mamunię kochał!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz